Kariera youtubera. Co można kupić za kasę z youtube’a?

images (10)O „kasie z youtube’a” krążą niesamowite legendy. Wieść gminna niesie, że ten i ów za „kasę z youtube’a” postawił sobie dom, a inny znów wzbogacił garaż o nowe auto. Na czym tak naprawdę polega zawód youtubera i ile można na tym zarobić?




Siadasz przed kamerką, nagrywasz filmik i wrzucasz go do Internetu. Bułka z masłem? Teoretycznie – tak. W praktyce nie jest tak łatwo. Youtuber musi być oryginalny i systematyczny. Wbrew pozorom nie jest to proste. Wrzucenie jednego filmiku nie gwarantuje zarobku – nawet, jeśli nasze dzieło będzie przezabawne i odkrywcze. Youtuber musi umieć przyciągnąć widza i zatrzymać go na dłużej. Filmy muszą być publikowane regularnie. Inaczej uczestnictwo w Programie Partnerskim przechodzi nam koło nosa.

Program Partnerski funkcjonuje na youtubie od kilku lat. Dzięki niemu youtuberzy mogą zarabiać na reklamach wyświetlanych przy publikowanych przez nich autorskich filmikach. Liczy się oglądalność kanałów w ujęciu ogólnym, nie tylko pojedynczych filmów. Dlatego dla youtuberów ważna jest każda pojedyncza subskrypcja, a popularne „daj suba” nikogo już nie dziwi. W końcu im więcej wyświetleń i im więcej reklam, tym więcej „kasy z youtube’a”.

Youtube jako źródło dochodów nęci i kusi wielu Internautów, ale mało kto orientuje się, o jakich kwotach w ogóle mówimy. Zaznaczyć należy, że kariera youtubera przebiega tak samo, jak w każdej innej pracy. Dopóki nie udowodnisz, że jesteś dobry, nie masz co liczyć na kokosy. Mimo wszystko wielu decyduje się na ten krok i dla zawodu youtubera porzuca pracę chociażby w korporacjach. Przykłady z życia pokazują, że czasami warto. Za rekordzistę uważa się Shane’a Dawsona, młodego mężczyznę ze Stanów Zjednoczonych. Youtuber za swoje skecze publikowane od lipca 2009 do lipca roku następnego zarobił 315 tysięcy dolarów! Polskie realia owiane są nutką tajemnicy. Mówi się jednak, że rozpoznawani polscy youtuberzy są w stanie zarobić nawet do kilku lub kilkunastu tysięcy złotych. Na zagraniczna wycieczkę – jak znalazł.





Prawda jest taka, że wielu z nas po prostu nie wie, na czym polega idea zarabiania na youtubie. I dopóki ta forma pracy przestanie być uznawana za mało poważną, nie można liczyć na to, że będzie zrozumiała dla szerszego grona odbiorców.




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *