Kto zarabia dużo w Internecie?

Gdy  money-367973__180zaczynałam moją przygodę z zarabianiem w Internecie, nie miałam bladego pojęcia o zarabianiu za pomocą komputera i myszki. Kiedy zapisałam się do mojej pierwszej strony z reklamami, musiałam pisać wiadomość do admina, aby mnie oświecił jak mam te reklamy oglądać żeby zarabiać? Od tego czasu wiele stron przwinęło się przez mój komputer. Wiele z nich już dzisiaj nie istnieje, ale  wiele ma się całkiem dobrze, nadal funkcjonują i nadal płacą.

Były to bardzo marne zarobki w tamtym czasie. Nawet sławne “na waciki” chyba by nawet nie odzwierciedlały poziomu moich zarobków.  Jakże wielką miałam radość, gdy po 10 miesiącach żmudnego i konsekwentnego klikania  dostałam wreszcie moja pierwszą wypłatę. Było to całe 15 zł. Nie miałam jeszcze poleconych w tych programach, nie bardzo wiedziałam jak promować, aby ich zdobyć. Z czasem się przekonałam jak znaczącą rolę w zarabianiu pełnią nasi zaproszeni do programu poleceni. Było tych stron sporo i po tej pierwszej wypłacie posypały sie nastepne. Mniej więcej w takiej samej wysokości. Z biegiem czasu nauczyłam się niejednego. Między innymi odważyłam się zapisywać do programów anglojęzycznych i zarabiać w dolarach, pomimo, że nie znam kompletnie języka angielskiego. Nadal więc zdobywałam doświadczenie i teraz już wiem, że gdybym miała tą wiedzę co teraz, to na pewno potrafiłabym lepiej selekcjonować programy do których warto się zapisać.

Obecnie w Internecie funcjonuje mnóstwo programów, w których można oczywiście nieźle zarobić nie inwestując swoich pieniędzy, ale na to potrzeba mnóstwo czasu lub ogromne ilości poleconych. A jest też dużo i takich programów, gdzie można zarobić dobrze, ale dopiero po wpłaceniu pewnej kwoty pieniędzy.  Są to na ogół kwoty sięgające od 20 nawet do 500 zł lub więcej. Jedne w dolarach, inne w złotówkach.

Korzystając z dobrodziejstw programów do zarabiania, poszerzyły mi się kręgi znajomych, którzy tak jak ja próbują coś tam zarobić. Zajomi Ci mają też swoich znajomych i różne swoje programy do zarabiania, którymi chcą się z nami podzielić, bądź nas namówić do współpracy jako ich poleceni. Obracając się więc w tym zarabiającym kręgu zaczęłam otrzymywać różne propozycje nowych możliwości zarabiania.

Były to propozycje różne. Z jednych skorzystałam, gdzie kwota do zainwestowania była względnie niska, więc na taka mogłam sobie pozwolić. Inne niestety przerastały moje możliwości. Kasa jaką trzeba było zainwestować, sięgała czasami do wysokości mojego miesięcznego dochodu, na co niestety nie było mnie stać. Ale byli tacy i są nadal, którzy mają pieniądze i nie boją się inwestować. Bo do tego niestety trzeba mieć odwagę. Przeciez to tylko Internet. My powierzamy w te programy mnóstwo kasy. A co będzie jak ten program czy inny upadnie? To wtedy szukaj wiatru w polu i proś Boga o pomoc.

Wszyscy którzy mają pieniądze i odwagę, wkładają od razu na wstepie większą kasę, bardzo szybko odzyskują włożone pieniądze, a niejednokrotnie reinwestując pomanażają  je kilkakrotnie. Po czym włożone pieniądze odzyskują  z nawiązką i wyplacają, więc wychodzą na czysto. A jeszcze do tego jak zdobędą wielu partnerów do wspópracy, to jeszcze lepiej  zarabiają. Wiem z opowiadań, że wielu jest takich ludzi, którzy zrezygnowali z pracy zarobkowej, aby całkowicie oddać się zarabianiu w Internecie, pobudowali sobie za te pieniądze domy, kupowali drogie samochody i co roku stać ich na piękne egzotyczne wczasy czy wycieczki. Stać ich też na wkładanie większych sum pieniędzy na powstające coraz to nowe programy, plasują się na pozycji liderów, dokumentują swoje duże dochody na forach społecznościowych, przez co znajdują wielu chętnych do naśladowania. Koło się zamyka.

Natomiast ci biedni ciułacze, zanim cokolwiek osiagną obracając tego jednego dolarka chcąc go pomnożyć, to program albo wypali się i będzie niewypłacalny, albo admin ulotni się z pieniędzmi i szukaj wiatru w polu, lub uciułane pieniądze zagospodaruje w reklamę swojego malutkiego biznesiku.

Podsumowując powyższe uważam, że można duzo zarobić w Internecie, pod warunkiem, że już tę kasę masz. Jak nie masz i w dodatku jesteś niecierpliwy to juz nie będziesz miał. Nie mówię, że ten co nie ma pieniędzy lub ma ich mało to nie zarobi. Owszem zarobi tylko, dużo później. Od ziarnka do ziarnka az zbierze się miarka.

Stąd przychodzi mi do głowy powiedzenie znane “bogatemu to się i byk ocieli” lub “pieniądz robi pieniądz”.

Moje zarabianie zaczęło sie układać stosunkowo niedawno. Gdy już chciałam się poddać i rzucić to wzystko. Za co się wzięłam nie przynosiło zamierzonych efektów. Aż nagle pewnego dnia zaczęło się. Jeden program za drugim zaczeły przynosić pożądane efekty. Poleceni też zaczęłi się pojawiać i wielki ukłon do “TrafficMonsoon”, dzięki któremu najwięcej osób zostało pozyskanych do moich różnych programów. Też ten właśnie program wygenerował dla mnie najwiekszy zysk.

Aby dorównać tym, którzy zarabiają po 100 dolarów dziennie nie mam na razie szans, ale już jest lepiej niż było. Tylko trzeba uzbroić się w cierpliwość i obrać dobrą strategię reinwestowania, aby nie zaprzepaścić szansy jaka się przede mną otworzyła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *